Zespół z Andrzejewa jedzie do lidera. Kamiński: Stać nas na zrobienie niespodzianki
Przed tygodniem nasi mieli pauzę. W ostatnim boju o punkty przegrali 2:3 z Narwią II Ostrołęka, tracąc gola w czwartej minucie doliczonego czasu gry. - To było dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Stało na dobrym poziomie. Teraz wybieramy się do lidera rozgrywek, który zapewnił sobie awans i będzie walczył o utrzymanie pierwszej lokaty na koniec rozgrywek. Z pewnością stać nas na zrobienie niespodzianki, ale żeby tak się stało, musimy zagrać na takim poziomie jak z ekipą z Ostrołęki, poprawiając jeszcze skuteczność - dodaje.
Jesienią GKS przegrał 1:2. - Już po kwadransie kontuzji doznał Andrzej Piwoński i to pokrzyżowało nam plany. Musieliśmy zmienić ustawienie. Przegraliśmy wtedy po stałych fragmentach gry, a sam mecz był wyrównany. Jesteśmy w stanie wygrać, ale każdy musi zagrać na sto procent. Z taką myślą udamy się do Łysych - kończy Kamiński.







