Żeby wygrać trzeba strzelać. Ostrovia bez punktów
Wyświetleń:
913
Jedenasta porażka w sezonie i szósta na własnym boisku Ostrovii. Ekipa Pawła Kowalczyka przegrała 0:2 z Iskrą Krasne.
- W pierwszej połowie rywale oddali jeden strzał i wygrywali. Bartosz Salamon trafił z 35 metrów. To była "bomba". A my? Cisnęliśmy. Oddaliśmy masę strzałów, próbowaliśmy, ale zawsze czegoś brakowało. Druga część była bardziej wyrównana - mówi szkoleniowiec.
Reklama
W 60 minucie goście podwyższyli i ustalili wynik zawodów. Oleksandr Poluliakhov nieporozumiał się z Emilem Barzałem. Efektem był rzut karny, którego wykorzystał Ivan Papou.
- Byliśmy zespołem lepszym, ale rywale wywieźli komplet punktów. Powtórzę to po raz kolejny, brakuje nam napastnika - dodaje Kowalczyk.
Reklama
Ostrovia Ostrów Mazowiecka - Iskra Krasne 0:2 (0:1)
Bramki: Salamon 8', Papou 60' (k).
Ostrovia: Poluliakhov - Sz. Wątróbski, K. Barzał, E. Barzał (84' Mikołajczyk), J. Małkiński (60' Krystosik), A. Nowacki (55' Romanik, 70' Krysiak), J. Krakowiak, R. Wilczewski, D. Wilczewski, E. Augustyniak, P. Zacheja.






