Wilczewski: Tęskniłem, kule odstawiłem, wróciłem i strzeliłem
Piłkarz wyjaśnia, że moment powrotu na boisko był dla niego wyjątkowy. - Postanowiłem odstawić kule i pomóc drużynie. Zawsze powtarzam, że w piłce, niezależnie od poziomu, najważniejszy jest charakter i serce. To 70 procent sukcesu. Dziś zostawiliśmy serce na boisku. Widziałem chłopaków, którzy byli gotowi oddać życie za drużynę. I właśnie to się liczy - dodaje.
Wilczewski nie kryje emocji po powrocie. - Poczułem się znowu jakbym miał 25 lat. Mógłbym jutro zagrać kolejny mecz. Tęskniłem za tym wszystkim: za zapachem maści rozgrzewającej, za emocjami, które czuć tylko na boisku - mówi.
Piłkarz przywołuje też słowa Papieża Jana Pawła II: „Wśród wszystkich rzeczy nieważnych, piłka nożna jest najważniejsza”. I jak sam podkreśla, kto gra w piłkę całe życie, wie, o czym mówi.
Dzięki bramce Wilczewskiego Ostrovia zainkasowała trzy punkty i powróciła na zwycięską ścieżkę.






