Ostrovia w drodze na Narodowy! Pokazali serce, charakter i… nie bali się lidera!
Goście jednak nie zamierzali odpuścić. W zaledwie trzy minuty odrobili straty, wykorzystując błędy ostrowskiej defensywy. Najpierw nieudane podanie Kamila Wojdaka trafiło prosto pod nogi pomocnika Pułtuska, a chwilę później bramkarz Ostrovii minął się z piłką, co goście skrzętnie wykorzystali.
W regulaminowym czasie gry wynik nie uległ już zmianie, więc o awansie zadecydowały rzuty karne. W tej próbie nerwów lepsi okazali się piłkarze z Ostrowi. Goście nie trafili jednej "jedenastki", a drugą wybronił znakomicie dysponowany Franek Świderski.
Po meczu emocji nie krył Kamil Wojdak, który mimo wcześniejszego błędu był jednym z bohaterów dogrywki. - To wielka radość. Pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną i nie boimy się teoretycznie silniejszych rywali! - mówił z dumą obrońca Ostrovii.
Ostrovia udowodniła, że waleczność, zaangażowanie i zespołowy duch mogą zdziałać cuda – nawet w starciu z liderem ligi. Kolejna runda pucharu czeka!






