Ostrovia ugości lidera. Kowalczyk: mam zapaleńców, a nie chłopców na wf-ie
Trener Ostrovii podkreśla, że ma zespół, którego nie trzeba motywować. - To nie lekcja wychowania fizycznego, gdzie jedni uczniowie przychodzą z dużą chęcią, a drudzy nie do końca są dorosłymi ludźmi. Mam ambitną grupę ludzi, która chce trenować, a przede wszystkim wygrywać - dodaje.
Ostrovia na wiosnę wywalczyła osiem punktów w czterech meczach, pokonując 1:0 wicelidera Narew Ostrołęka, 2:0 GKS Pokrzywnica. Ponadto żółto-zieloni zremisowali: 1:0 z Wkrą Bieżuń oraz 0:0 z KS Wąsewo. - No cóż, zawsze chciałoby się więcej, bo taka ludzka natura, a z drugiej strony trzeba pamiętać, że jesteśmy amatorami bez kontraktów, a przede wszystkim grupą miejscowych, zapaleńców. Myślę, że za całokształt na dzień dzisiejszy postawiłbym "czwórkę plus" w skali szkolnej - mówi.
Kowalczyk w meczu z liderem nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników. - Z wiadomych względów nie będzie z nami Roberta Wilczewskiego, który w tym samym czasie będzie odpowiadał za wynik swojego zespołu KS Wąsewo. Zabraknie Adriana Nowackiego i praca nie pozwoli wyjść na murawę Pawłowi Korzebowi - kończy.






