Ostrovia lepsza od Wkry. Wilczewski: nie interesuje nas taktyka "kopnij dalej, ja tam będę"
- Cieszy fakt, że po przeciętnej pierwszej połowie, w której straciliśmy bramkę nie podłamaliśmy się i ruszyliśmy odrabiać straty. Udało się. Po przerwie zdominowaliśmy zespół Wkry. Goście bardzo rzadko gościli pod naszą bramką - mówi Robert Wilczewski.
Ostrovia odniosła szóste zwycięstwo w sezonie, a czwarte na własnym boisku. - Jestem zadowolony z postawy zawodników, którzy mimo niekorzystnego wyniku cierpliwie dążyli, by zdobyć zwycięską bramkę. Staraliśmy się grac w piłkę, a nie kopać do przodu. Nie interesuje nas taktyka w stylu: "kopnij dalej, ja tam będę".
Ostrovia Ostrów Mazowiecka - Wkra Bieżuń 2:1 (0:1)
Bramki: Kopacz 49', J. Małkiński 84' - Watkowski 17'.
Ostrovia: Chorodyński - J. Małkiński, K. Wątróbski (46' Korzeb), Sz. Wątróbski, Żukowski (65' Kusik), D. Wilczewski (80' R. Wilczewski), Krakowiak, Gromek, Zacheja, Augustyniak (78' Kozal), Murawski (46' Kopacz).
Czerwona kartka: Krakowiak 90+2', za dwie żółte kartki.






