MKS Małkinia przegrywa na własne życzenie
1 zwycięstwo, 2 remisy i 6 porażek, to bilans, który powoduję ból brzucha i okolicznych wnętrzności. Najwięcej straconych bramek w całej lidze i morale, które jak najszybciej muszą powędrować w górę, by odnaleźć cień szansy na korzystny rezultat w tegorocznej kampanii.
Nie jest łatwo, mówimy tu już o kryzysie, który nie pozwala zawodnikom z Małkini regularnie zdobywać bramek. Tak było i tym razem, gdzie masa wykreowanych szans została przekuta w... nic. Gdzie raz po raz dobre akcje stopował bramkarz rywali, czy nieskutecznością posiłkowali się piłkarze MKS-u.
Co nie udało się z gry, udało się gościom z 11 metrów. Rzut karny na początku drugiej połowy i prowadzenie, którego nie udało się dogonić.
MKS Małkinia 0:1 Wilga Miastków Kościelny
Skład:
Świderski - Suszczyński, Krawczyk, Pawłowski, Giziński - P. Maliszewski, Najgrodzki, Dmochowski, Krystian Sadowski - Zawistowski, Marcin Sadowski.
Zagrali również: Czupowski, Dmochowski, Składanowski.






