MKS Małkinia chce przełamania
Szkoleniowiec przyznaje, że ostatni mecz i porażka 0:3 z Mazovią II Mińsk Mazowiecki mocno zabolała. - Pierwsza połowa nie wyglądała źle. Dobrze graliśmy w defensywie. Za szybko straciliśmy bramkę po rzucie karnym. Później rywale podwyższyli i spotkanie zostało ustawione - dodaje.
MKS Małkinia w tym sezonie na własnym boisku zanotowała trzy wygrane, trzy remisy oraz cztery porażki. - Musimy szukać punktów. Gdzie to robić, jak nie u siebie. Wierzę w swój zespół. Jabłonianka jest przed nami w tabeli, ale jest szansa, że zdobędziemy trzy punkty - mówi.
Dmochowski nie będzie mógł skorzystać z Krystiana Sadowskiego, który ma problem z więzadłami. Marcin Kraszewski na zajęciach złamał obojczyk i nie jest zdolny do gry. Ponadto za kartki musi pauzować Kamil Suszczyński.






