Mateusz Kulesza z latającym kolanem. Kulesza: Nawet się nie spociłem
- Walka skończyła się szybko, nawet się nie spociłem - żartował po walce 23-letni zawodnik z miejscowości Stok koło Ostrowi Mazowieckiej.
Kulesza trenuje sporty walki od ponad roku, ale jak sam podkreśla, nie chodzi tylko o fizyczne przygotowanie. - Zdecydowałem się na sporty walki, bo chciałem nauczyć się dyscypliny. To sport, który rozwija nie tylko ciało, ale też charakter, uczy pokory i szacunku do innych - mówi zawodnik.
Podopieczny trenera Marcina Majewskiego z uznaniem wypowiada się o podejściu szkoleniowca. - Trener kładzie duży nacisk na dyscyplinę i charakter. Pokazuje, że technika to jedno, ale bez odpowiedniego nastawienia i determinacji nie da się osiągnąć sukcesu - dodaje Kulesza.
Zwycięstwo w Ostrołęce to kolejny krok młodego kickboksera w kierunku dalszego rozwoju. Jak sam zapowiada, to dopiero początek jego sportowej drogi.






