Krew, pot i łzy Majewskiego (zdjęcia, wideo)
W drugiej rundzie po wymianie ciosów obaj zawodnicy zderzyli się głowami i Marcin Majewski doznał urazu rozcięcia łuku brwiowego.
Po opatrzeniu przez ratownika medycznego musiał opuścić ring i udać się do szpitala. Sędziowie zdecydowali, że walka zostanie nierozstrzygnięta.
- Na pewno szkoda tej walki, bo zdecydowanie prowadziłem i chciałem odnieść zwycięstwo - mówił po swoim pojedynku Marcin Majewski. - Nie będę długo rozpamiętywał tej sytuacji, poczekam aż rana się wygoi i wracam na ring. - Umówiłem się już z Michałem, że stoczymy drugi pojedynek i wówczas zobaczymy, kto będzie lepszy.
Do drugiej konfrontacji pomiędzy zawodnikami może dojść podczas Gali Kurpiowska Kuźnia Mistrzów, która została zaplanowana wstępnie w sobotę 24 marca o godz. 19.00 w Lelisie.



















