Skocz do zawartości
Dzisiaj
29oikona pogody
Wspaniała jakość powietrza!
Jutro
19oikona pogody
PB957,55 złON8,37 złLPG3,04 zł
Skrót dnia Wideo Zdjęcia Reklama Redakcja
Reklama
Strona głównaSport

Grał w Ostrovii. Żegnaj Legendo!

Wyświetleń: 3317
Grał w Ostrovii. Żegnaj Legendo!
W wieku 74 lat odszedł Leszek Marczak - były piłkarz Ostrovii Ostrów Mazowiecka oraz Narwi Ostrołęka, postać od lat darzona w regionie ogromnym szacunkiem. Jego śmierć to bolesna strata dla środowiska sportowego północno-wschodniego Mazowsza.
Leszek Marczak pochodził z wyjątkowo usportowionej rodziny, od dekad silnie związanej z lokalnymi klubami. W barwach Narwi występowali także jego bracia: Waldemar - późniejszy trener drużyny oraz Ireneusz. Sportową tradycję kontynuowała również siostra Danuta, reprezentując klub w siatkówce. 

Pasję do rywalizacji odziedziczyły kolejne pokolenia: syn Leszka, Radosław, syn Waldemara – Mariusz, a także dzieci Danuty - Arkadiusz i Marcin Roman. Wszyscy związali się z futbolem, a część z nich z czasem została szkoleniowcami.

Reklama

Choć swoją sportową drogę Marczak rozpoczynał od tenisa stołowego, prawdziwą sławę przyniosło mu boisko piłkarskie. Występując głównie jako obrońca, nie stronił od ofensywnych akcentów i potrafił zaskoczyć bramkarzy precyzyjnymi strzałami. Zapisał na swoim koncie wiele goli, często zdobywanych po perfekcyjnie wykonanych rzutach wolnych.

W drużynowych anegdotach do dziś wspomina się jego potężne uderzenie - tak mocne, że podczas treningów potrafiło zostawić ślad na plecach kolegów z zespołu. Barwnym elementem jego sportowego wizerunku były również nietypowe buty: w czasach PRL-u, kiedy trudno było znaleźć odpowiedni rozmiar, Marczak grał w przerobionych butach kolarskich, w które ręcznie nabijano korki.

W ostatnich latach zmagał się z problemami zdrowotnymi, które uniemożliwiały mu częste odwiedzanie stadionów. Mimo to w pamięci kibiców i znajomych pozostanie jako człowiek niezwykle pogodny, oddany sportowi i swojej społeczności.

Rodzinie oraz bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia.

fot. archiwum Tomasza Mrozka (dziękuję za pomoc)

Leszek Marczak (trzeci z lewej w górnym rzędzie)

 

Powiązane tematy

Reklama

Polecane wiadomości

Reklama

Nasze podserwisy

Warto odwiedzić

Spotted Ostrołęka
Info Przasnysz

Wyszukiwarka