GKS Andrzejewo przeszło Mazowsze. Przejdzie WKS Mystkówiec?
Po kilku minutach nasi podwyższyli za sprawą Pawła Sokołowskiego, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wykonywanym przez Mateusza Janiszewskiego opanował piłkę w polu karnym i uderzył nie do obrony. - W pierwszej połowie mieliśmy jeszcze dwie dobre okazje strzeleckie, ale brakowało precyzji. W pierwszej połowie gospodarze stwarzali zagrożenie tylko po stałych fragmentach gry, których z reszta mieli niewiele - dodaje.
Druga połowa była bardziej wyrównana i obie drużyny miały swoje sytuacje strzeleckie, lecz tylko gospodarze strzelili bramkę po stracie w środku pola. Piłka została zagrana szybko do prawego skrzydła i po dobrym dośrodkowaniu miejscowi strzelili kontaktową bramkę.
- Przeciwnik niczym nas nie zaskoczył. Spodziewaliśmy się twardego, trudnego meczu i tak było. Wydaje mi się, że drużyna z Jednorożca jest w stanie urywać punkty wszystkim, i cieszymy się z trzech punktów, które wywieźliśmy z naprawdę trudnego terenu - kończy Kamiński.
Mazowsze Jednorożek - GKS Andrzejewo 1:2 (0:2)
Bramki: 65' - Sutkowski 17', Sokołowski 35'.
GKS Andrzejewo: Sobiecki - Jastrzębski J. Kraszewski, R. Piwoński, Janiszewski, Cackowski (70' Pękała), Korzeb (89' Kulesza), Sutkowski (88' Kępisty), Sokołowski - Praski (85' Pac), A. Piwoński.






