GKS Andrzejewo goni czołówkę. Kamiński: Liczymy na punkty, ale nie będzie to łatwy mecz
Szkoleniowiec podkreśla, iż w tym boju zadebiutowało dwóch zawodników. Artur Antoniak oraz Kamil Murawski dobrze wkomponowali się w zespół. Pierwszy z nich zdobył nawet bramkę!
Wydaje się, że w niedzielę GKS czeka trudniejsze zadanie. - To drużyna, która zdobyła komplet punktów w sześciu spotkaniach i wraz z GKS Łyse są liderem tabeli. W tym sezonie miałem okazję oglądać ich raz na żywo. To zgrana ekipa, konsekwentna w defensywie. Nie jest przypadkiem, że stracili zaledwie pięć goli. Grają asekuracyjnie z tyłu i czekają na błędy przeciwników. Ich atutem jest gra z kontry. Uważam, że przy normalnej naszej dyspozycji jesteśmy w stanie wykorzystać atutu własnego boiska i liczymy na trzy punkty, chociaż nie będzie to łatwy mecz - dodaje.
Do gry wraca Marcin Rakowiecki, który był zawieszony za kartki w ostatnim spotkaniu. Radosław Piwoński odpuścił ostatni mecz z powodu urazu stawu skokowego i deklaruje chęć do gry. - Zobaczymy co będzie z naszym najlepszym strzelcem Andrzejem Piwońskim, który w meczu z GKS Łyse uszkodził przyczep mięśnia dwugłowego. Pocieszające jest to, że deklaruje powrót na boisko. Jeśli chodzi o braki kadrowe to na ten moment nie mam żadnych informacji. Wszystko okaże się po dzisiejszym treningu - kończy.






