Fidorczuk: Chciałbym podziękować sponsorom za dotychczasową współpracę. Nie będę ukrywał, że w dalszym ciągu liczymy na każdą pomoc, która jest niezbędna
Jak przyznaje Fidorczuk, decyzja nie była łatwa. - Czy dalej zostać, chociaż nadal jest to moja pasja i myślę, że tak już zostanie. Mało kiedy o tym mówię, ale jest to duża odpowiedzialność i dużo pracy i naprawdę trzeba to lubić, by poświęcić swój czas. Zdecydowałem się dalej zostać, ponieważ jest taka potrzeba w klubie. Sporo się dzieje. Powstanie nowa szatnia. Jest dobra współpraca na linii klub - Gminny Ośrodek Kultury i Sportu, a także Urząd Gminy - mówi.
Niedawno stadion został odświeżony, dzięki budżetowi obywatelskiemu. - Tu ukłony do autora, który pomógł w temacie Czarka Maliszewskiego. Myślę, że jeśli czas pozwoli to jeszcze Czarek pomoże w jakiś sposób klubowi, czy to jako zawodnik, a być może nie tylko. Czas pokaże. Na co dzień jest bardzo dużo rzeczy, których trzeba pilnować, aby zachować stabilność i starać się rozwijać. W tym miejscu chciałbym podziękować sponsorom za dotychczasową współpracę. Nie będę ukrywał, że w dalszym ciągu liczymy na każdą pomoc, która jest niezbędna - dodaje.
40-latek przyznaje, iż kadencja, która minęła była bardzo ciężka ze względu na Covid-19. - Jestem w klubie długo. Pełniłem różne funkcje. Tym razem nie myślę o tym, co będzie za ileś tam lat. Kadencja trwa długo. Ciężko przewidzieć, co przyniesie życie. Będę robił wszystko, na tyle ile będzie możliwe, aby się dalej kręciło. Dużo zależy od ludzi z naszego środowiska: zawodników, trenerów, członków klubu i ogólnie wszystkich, którym zależy na kontynuowaniu historii klubu, która trwa już 85 lat - kończy.






