Skocz do zawartości
Dzisiaj
18oikona pogody
Wspaniała jakość powietrza!
Jutro
17oikona pogody
PB956,70 złON6,95 złLPG3,30 zł
Skrót dnia Wideo Zdjęcia Reklama Redakcja
Reklama
Strona głównaSport

D. Wilczewski: Było trochę dobrych momentów

Wyświetleń: 923
Piłkarze Ostrovii Ostrów Mazowiecka ambitnie walczą o każdy punkt w obecnym sezonie IV ligi mazowieckiej. W ostatnim starciu zremisowali z Błękitnymi Raciąż na wyjeździe 1:1, sprawiając dużą niespodziankę.
D. Wilczewski: Było trochę dobrych momentów
- Do meczu z Błękitnymi Raciąż podeszliśmy mocno zmotywowani, zwłaszcza po tym co się wydarzyło w meczu z Pogonią Siedlce, gdzie przegraliśmy "wygrany" mecz - podkreśla Dawid Wilczewski. - Chcieliśmy odzyskać punkty, które straciliśmy na własne życzenie w poprzednim meczu. Mecz w Raciążu nie był jednostronnym widowiskiem. Równie dobrze mogliśmy wywieźć z trudnego terenu nawet komplet punktów. Sami zawodnicy i kibice z Raciąża podkreślali, że dawno nie było u nich tak twardo grającego zespołu.
Reklama
Punkt wywalczony w Raciążu był bardzo ważny dla zespołu, który w rundzie jesiennej nie miał zbyt wielu powodów do radości.

- Jeśli chodzi o zdobycz punktową jest to chyba najsłabsza runda jaką pamiętam - mówi Dawid Wilczewski. - Było trochę dobrych momentów jak np. mecz z Mławą, Przasnyszem, Łomiankami, Dolcanem czy Raciążem. Ale jak się okazuje to za mało. Wydaje mi się, że problem tkwi w głowach, a nie w umiejętnościach. Skoro możemy rozgrywać świetne spotkania z lepszymi zespołami, a z teoretycznie słabszymi tracimy punkty, to daje dużo do myślenia.

Dawid Wilczewski od kilku lat jest motorem napędowym Ostrovii i również obecna runda jest w jego wykonaniu pozytywna. Czy drużynie brakuje więcej piłkarzy z takim doświadczeniem, którzy wezmą na siebie ciężar gry?

- Trudne pytanie, bo ciężko mi jest obiektywnie wypowiedzieć się o swojej postawie i roli dla klubu - stwierdza Dawid Wilczewski. - Na pewno żyje tym klubem już tyle lat i daje od siebie, ile mogę. Myślę, że raczej trener, działacze albo kibice powinni na nie odpowiedzieć. W seniorskiej piłce gram już szesnaście lat, a łącznie ponad dwadzieścia. Także więcej, niż niektórzy chłopcy mają lat. Dlatego jeśli jestem w stanie pomóc któremuś z nich doświadczeniem, to bardzo się z tego cieszę. Jest kilku chłopaków dla których są to początki w seniorskiej piłce, także ta runda mogła być dla nich trudnym wyzwaniem, ale na pewno zaowocuje to już wiosną.

Powiązane tematy

Reklama

Polecane wiadomości

Reklama

Nasze podserwisy

Warto odwiedzić

Wyszukiwarka