Żegnamy "Tygodnik w Ostrowi". Wyślij swoje wspomnienia
I my zachęcamy do podzielenie się wspomnieniami. "Tygodnik Ostrołęcki" i "Tygodnik w Ostrowi" to ogromna część historii naszego miasta.
Poniżej wpis redaktor naczelnej, Beaty Modzelewskiej:
Z końcem października, po 43 latach funkcjonowania, "Tygodnik Ostrołęcki" znika z rynku - i wydanie papierowe, i serwis www.to.com.pl. Przygotowujemy ostatni numer TO. Może chcecie podzielić się refleksją? Napiszcie, co Wam się podobało, a co nie, a może z Tygodnikiem wiążą się fajne życiowe sytuacje?
Drodzy Czytelnicy, byliście z nami przez ponad cztery dekady działania TO w wersji papierowej i ponad 20 lat online, za co jesteśmy Wam niezmiernie wdzięczni, bo czymże są media bez odbiorców? Szczególnym sentymentem darzyliście gazetę (zwłaszcza starsi Czytelnicy). Bo gazeta to jednak coś namacalnego - wielu osobom wciąż sprawia przyjemność szelest przekładanych stron i zapach farby drukarskiej.
43 lata to szmat czasu. Miewaliśmy momenty lepsze i gorsze, ale każdego dnia byliśmy gotowi do działania. Każdego dnia relacjonowaliśmy dla Was różne wydarzenia, wyszukiwaliśmy ciekawych ludzi, podejmowaliśmy kontrowersyjne tematy, interweniowaliśmy na Waszą prośbę... Zawsze byliśmy z Wami. I dla Was.
Zarząd Polska Press Grupy - która jest właścicielem Tygodnika Ostrołęckiego - podjął decyzję o likwidacji naszego oddziału. 28 października 2025 roku ukaże się ostatnie papierowe wydanie Tygodnika Ostrołęckiego, do końca października redakcja będzie zasilać treściami lokalnymi serwis www.to.com.pl
Jeśli chcielibyście podzielić się refleksją - napiszcie: beata.modzelewska@polskapress.pl
Na Wasze opinie, komentarze, refleksje czekamy do 13 października. W ostatnim, historycznym wydaniu papierowym Tygodnika Ostrołęckiego, planujemy rubrykę z Waszymi słowami. To zresztą będzie wyjątkowy numer, w całości wypełniony wspomnieniami i refleksjami.
Od 2017 roku jestem (czy raczej - byłam) redaktor naczelną gazety i wydania internetowego. Ten tytuł jest dla mnie bardzo ważny. Wierzę, że dla wielu Czytelników również. Bardzo Wam dziękuję.






