Wzrost liczby wypadków z udziałem jednośladów
wybieramy rowery, motorowery, motocykle lub urządzenia transportu osobistego. Stały wzrost liczby jednośladów na drogach musi mieć odbicie również w statystykach. Obok nas powstaje nowa infrastruktura sprzyjająca rozwojowi tego rodzaju środków lokomocji. Wiele osób kieruję się też dobrem ekologii, czy poprawą własnej kondycji.
Ewolucję w trendach mobilności wspiera Unia Europejska, która poprzez szereg nowych regulacji chcę zachęcić do zmiany przyzwyczajeń. Europejskie miasta są zatłoczone oraz borykają się z dużym problemem zanieczyszczenia powietrza.
W 2018 r. na polskich drogach zginęło 286 rowerzystów, to 65 osób więcej niż rok wcześniej. Również w statystykach motocyklistów zanotowano smutny wzrost wypadków śmiertelnych. Podobne tendencje obserwujemy w innych krajach Unii Europejskiej - wylicza Anna Zielińska z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS.
Niekorzystna statystyka dotyczy zwłaszcza rowerzystów. Wskaźnik zabitych na 1 milion mieszkańców wynosi w Polsce 7,1 i jest blisko dwa razy wyższy, niż średnia europejska. Gorzej wypadają tylko Rumunia, Łotwa i Węgry. Co gorsza wskaźnik ofiar śmiertelnych wśród motocyklistów i motorowerzystów jest jeszcze wyższy, niż dla rowerzystów i wynosi 8,5. Duży wpływ na bezpieczeństwo użytkowników jednośladów ma posiadanie kasku, który nie jest obowiązkowym elementem w każdym kraju. Dodatkowo warto pamiętać o jego zapinaniu.
- Istnieje wiele przyczyn wypadków z udziałem kierujących jednośladami. Z jednej strony są to błędy samych rowerzystów (nagła zmiana kierunku jazdy w momencie zbliżania się innego pojazdu, brak znajomości przepisów, nietrzeźwość, czy braki w oświetleniu roweru) i motocyklistów (przede wszystkim brawura i nadmierna prędkość). Ale uchybienia popełniają też kierowcy samochodów – są nieostrożni, zachowują zbyt mały odstęp przy wyprzedzaniu rowerzystów i motorowerzystów lub nie ustępują pierwszeństwa wjeżdżającym na jezdnię ze ścieżki rowerowej. - przekonuje mł. insp. Jacek Mnich z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Radomiu.






