Wysokie ceny masła. Czy to zmowa cenowa?
Z pomocą konsumentom przychodzi ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej, której celem jest wyeliminowanie nieuczciwych praktyk handlowych w relacjach pomiędzy przedsiębiorcami działającymi w branży rolno-spożywczej. Przepisy weszły w życie 12 lipca tego roku. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi obecnie 12 spraw w ramach nowej ustawy.
Jedna ze spraw dotyczy właśnie znacznego wzrostu cen masła i sprawdza działania znaczących sieci handlowych, takich jak: Lidl Polska, Jeronimo Martins (Biedronka), Tesco Polska, Auchan Polska, Carrefour Polska.
- Po analizie przesłanych materiałów będziemy mogli ustalić mechanizmy kształtowania stawek za masło oraz sprawdzić, czy sieci handlowe nie wykorzystują silnej pozycji negocjacyjnej do wpływania na wysokość cen - tłumaczy prezes Marek Niechciał.
Jak zaznacza UOKiK, postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko jakiemukolwiek przedsiębiorcy. Urząd wystąpił do właścicieli sklepów o przesłanie korespondencji z dostawcami masła. W tej chwili oczekuje na odpowiedzi.
Tak wysokie ceny masła sprawiają, że część konsumentów zrezygnowała z jego zakupu. Wiele osób korzysta z produktów zastępczych, a jeszcze inni korzystają ze znanych ludowych metod i sami, domowym sposobem, produkują masło z wysokoprocentowej śmietany.
Jak sugerują badania rynku, masło może osiągnąć zawrotną cenę nawet 10 złotych za kostkę, co oznacza ponad 100-procentową podwyżkę zanotowaną w ciągu jednego roku. Pociągnie to za sobą wzrost cen produktów, do produkcji których wykorzystywane jest masło, to m.in. lody czy ciasta. Jak uspokajają ekonomiści, cena masła osiągnęła już swój maksymalny poziom i nie powinno drożeć.






