Wojciech "Okazejszyn" Pawłowski, czyli jak przebojem zdobyć rozpoznawalność
Do poligloty daleko
Wojciech Pawłowski trafił w 2012 do włoskiego Udinese Calcio, wywołując niemałą sensację w ojczyźnie. Były to bowiem czasy, kiedy zagraniczne transfery polskich piłkarzy nie były tak powszechne, jak obecnie, więc tym głośniejszym echem odbił się niefortunny wywiad piłkarza dla mediów nowego klubu. Sprawę skomplikował fakt, że nieznający włoskiego Pawłowski niezbyt dobrze posługiwał się znacznie popularniejszym angielskim, ponadto górę wziął stres i tak powstało kultowe „okazejszyn”. Lapsusów językowych było zresztą więcej, wystarczy choćby wspomnieć słynne „We will see what time will tell”.
Bohater wywiadu z dystansem wspomina w formacie Foot Truck tamto przejęzyczenie, będące wyrazem jego nabrzmiałej pewności siebie. Piłkarzem Udinese był przez cztery lata, ale w trakcie kontraktu wypożyczano go do Latiny, Śląska Wrocław, Bytovii Bytów i Rozwoju Katowice. Obecnie strzeże dostępu do bramki Unii Janikowo w Trzeciej Lidze.
Graj legalnie i bezpiecznie z bonusem powitalnym SuperBet. Tu zdecydowanie wystarczy język polski.
Materiał Partnera






