W ocenie sądu brak dowodów na korupcję wyborczą Urszuli Wołosiewicz
Sąd podczas uzasadnienia wyroku mówił o procederze jaki miał miejsce w wyborach samorządowych w 2014 roku. Na terenie powiatu ostrowskiego i nie tylko dochodziło do nadużyć i incydentów wyborczych.
Sędzia Sądu Rejonowego w Łomży Joanna Modzelewska w uzasadnieniu wyroku mówi o tym, że nie ma żadnych dowodów na płacenie za głosy za pośrednictwem innych osób, to nie oskarżona Urszula Wołosiewicz szukała kontaktu do osób które mogłyby "w inny" sposób pomóc przy wyborach.
Świadkowie wskazali, że celem "pośrednika" nie była chęć wpływania na wynik wyborów a zdobycie pieniędzy i nagranie tych osób, które zlecą mu tego typu działania, tylko po to by od nich te pieniądze wyłudzić, bądź też po wyborach szantażować nagranych.
Prowokacja jest przewidziana w kodeksie karnym, należy sobie odpowiedzieć na pytanie czy materiał dowodowy zebrany w tej sprawie daje możliwość do przypisania oskarżonej zarzucanych jej czynów, w ocenie sądu nie - mówi w uzasadnieniu Joanna Modzelewska.
Sąd postanowił uniewinnić oskarżoną, wyrok jest nieprawomocny.






