Sylwester w kinie
Pokaz sylwestrowy rozpocznie się w poniedziałek, 31 grudnia o godz. 22.00. Wyświetlone zostaną dwa filmy: "Niemożliwe" oraz "Wyszłam za mąż zaraz wracam". Cena pokazu to 28 zł.
Poniżej, prezentujemy opisy filmów pochodzące ze strony www.filmweb.pl:
"Niemożliwe" to niezwykle poruszająca i nakręcona z ogromnym rozmachem historia rodziny, która przeżyła tsunami 2004 roku – jeden z największych kataklizmów naszych czasów.
Tajlandia, 2004 rok. Maria (Naomi Watts) i Henry (Ewan McGregor) wraz z trójką synów postanawiają spędzić święta Bożego Narodzenia w samym sercu tropikalnego raju. Przepiękny hotel położony w malowniczym otoczeniu palm, złocistej plaży i błękitnego oceanu wydaje się być gwarancją wymarzonego odpoczynku. Raj jednak zamieni się w prawdziwe piekło. Pewnego dnia, nad ranem, od strony morza dochodzi przerażający huk. Maria, Henry i wszyscy mieszkańcy hotelu zamierają w bezruchu. W chwilę później cała plaża, budynki i znajdujący się na niej ludzie zostają zmieceni przez monstrualną falę tsunami. Woda zabiera wszystkich i wszystko. Wszystko… z wyjątkiem nadziei.
"Wyszłam za mąż zaraz wracam" to opowieść o młodej, szczęśliwej i zakochanej kobiecie. Jej rodzina dotknięta jest klątwą, przez którą każde pierwsze małżeństwo kończy się rozwodem. Kiedy ukochany oświadcza się kobiecie, postanawia ona poślubić i rozwieść się z przypadkowo poznanym mężczyzną.
Marie ma wszystko o czym mogłaby zamarzyć. Jest piękna, ma świetną pracę i przede wszystkim kocha nad życie. Jednak, gdy ukochany prosi ją o rękę, Marie wpada w panikę. Dziwne? Niekoniecznie. W rodzinie Marie od pokoleń bowiem panuje klątwa - pierwsze małżeństwa zawsze kończą się szybkim rozwodem. Dziewczyna wpada na szalony pomysł, jak oszukać przeznaczenie - postanawia znaleźć i poślubić przypadkowego mężczyznę, a potem jak najszybciej się z nim rozwieść. Plan z pozoru całkiem niezły i logiczny, ma swoją słabą stronę. Los lubi bowiem zaskakiwać. Przypadkowy wybranek Marie, okaże się więc nie taki całkiem przypadkowy, a ich wspólna podróż na koniec świata skończy się zupełnie gdzie indziej niż się zaczęła…






