Skocz do zawartości
Dzisiaj
17oikona pogody
Wspaniała jakość powietrza!
Jutro
19oikona pogody
PB956,70 złON6,95 złLPG3,30 zł
Skrót dnia Wideo Zdjęcia Reklama Redakcja
Reklama
Strona głównaAktualności

"Sprawa dla reportera" tematem wycinka ponad stuletnich lip przy ulicy Prusa (zdjęcia)

Wyświetleń: 7184
'Sprawa dla reportera' tematem wycinka ponad stuletnich lip przy ulicy Prusa (zdjęcia)
Elżbieta Jaworowicz, prowadząca program "Sprawa dla reportera" w środę 12 maja przyjechała do Ostrowi Mazowieckiej. Jej wizyta związana była ze sprawą wycinki ponad stuletnich czterech lip, które do niedawna rosły przy ulicy Prusa.
W 1914 roku Teofil Czerwonko na pamiątkę założenia Gospodarstwa Ogrodniczego "Pod Lipami" przy ulicy Prusa w Ostrowi Mazowieckiej posadził na granicy posesji siedem lip. Trzy drzewa zostały wycięte kilka lat temu ponieważ zostały uszkodzone przez wichurę, cztery pozostały... do niedawna.

Reklama

Jak twierdzi Ewa Czerwonko-Potomska, wnuczka Pana Teofila, obecnie właścicielka Gospodarstwa Ogrodniczego "Pod Lipami", otrzymała ona decyzję o wywłaszczeniu z części nieruchomości. Miało to związek z przebudową ulicy Prusa.

- Zostałam wywłaszczona z części gruntu należącego do mojego gospodarstwa z tradycjami, które istnieję już 107 lat. Mój dziadek Teofil w 1914 założył tę gospodarstwo w Ostrowi Mazowieckiej i wzdłuż granicy należącej do gospodarstwa posadził aleję Lip. Było to 7 lip z tym 3 kilka lat temu zostały uszkodzone przez wichurę, a 4 lipy stały do dnia dzisiejszego.

- mówi w rozmowie z reporterem OstrowMaz24.pl Pani Ewa Czerwonko-Potomska.

Pani Ewa została poinformowana, że granica jej działki ma zostać przesunięta. Na tym terenie znajdowały się cztery ponad stuletnie lipy. Niedawno zostały one usunięte.

- Dla mnie i dla mojej rodziny były symbolem, zresztą od tych drzew nazwaliśmy nasze gospodarstwo. Jak sobie pomyślę, że zostały wycięte to ja po prostu ne wiem co mam powiedzieć. Od dwóch lat chodziłam do Urzędu Miasta, rozmawiałam z panami burmistrzami, ponieważ było wiadomo o tym wywłaszczeniu. Tak naprawdę pierwsze przymiarki na ten temat były w 2012 roku, ale wtedy ten grunt udało mi się obronić, bo na moją prośbę burmistrz Krzyżanowski stwierdził, że nie można niszczyć takiego gospodarstwa. Do 2017 roku był spokój, normalnie pracowaliśmy na tym terenie i znów dwa lata temu otrzymałam zawiadomienie z urzędu miasta, że tutaj będą robić ulicę, ścieżkę rowerową i cztery metry muszę się odsunąć z granicą. Zabrano mi grunt, który stanowi dochód i miejsce pracy trzech pokoleń mojej rodziny.

- mówi Ewa Czerwonko-Potomska.

Reklama

Sprawą zainteresowała się Elżbieta Jaworowicz, prowadząca program "Sprawa dla reportera". Na spotkaniu z dziennikarką pojawiło się kilkadziesiąt osób, wśród nich właścicielka Gospodarstwa Ogrodniczego "Pod Lipami" oraz jej mama.

Zdjęcia przed wycinką

"Sprawa dla reportera" tematem wycinka ponad stuletnich lip przy ulicy Prusa (zdjęcia)
"Sprawa dla reportera" tematem wycinka ponad stuletnich lip przy ulicy Prusa (zdjęcia)
"Sprawa dla reportera" tematem wycinka ponad stuletnich lip przy ulicy Prusa (zdjęcia)

Zdjęcia po wycince

"Sprawa dla reportera" tematem wycinka ponad stuletnich lip przy ulicy Prusa (zdjęcia)
"Sprawa dla reportera" tematem wycinka ponad stuletnich lip przy ulicy Prusa (zdjęcia)
"Sprawa dla reportera" tematem wycinka ponad stuletnich lip przy ulicy Prusa (zdjęcia)

Powiązane tematy

Reklama

Polecane wiadomości

Reklama

Nasze podserwisy

Warto odwiedzić

Wyszukiwarka