Skocz do zawartości
Dzisiaj
23oikona pogody
Wspaniała jakość powietrza!
Jutro
21oikona pogody
PB957,55 złON8,37 złLPG3,04 zł
Skrót dnia Wideo Zdjęcia Reklama Redakcja
Reklama
Strona głównaAktualności

Skrzynka skarg: "nie można oszukiwać historii"

Wyświetleń: 4294
Skrzynka skarg, pochwał i pomysłów:
Jestem wnukiem Stefanii Wasilewskiej z domu Ostrowskiej - najstarszej siostry Marii Pileckiej i dlatego czuję się w obowiązku zareagować na wydarzenia, jakie mają miejsce w Ostrowi Mazowieckiej, dotyczące osoby rotmistrza Witolda Pileckiego.
Reklama
Uważam, iż tak świetlana postać nie może być szargana lokalnymi interesami, plebiscytami, czy głosowaniami "za a nawet przeciw".

Witold Pilecki do końca swojego ziemskiego życia walczył o prawdę, a tu nagle na nieprawdziwych faktach buduje się wątpliwą akcję promocyjną naszego miasta. Takich miast, w których przebywał  i mieszkał nasz bohater, było kilkanaście. Rotmistrz nie miał nic wspólnego z domem Ostrowskich, był w nim nie więcej jak 3 razy, co potwierdziła w rozmowie ze mną ciocia Zosia - córka Witolda Pileckiego. Przed wojną mieszkał wraz z rodziną w majątku w Sukurczach. W okresie okupacji budynek Ostrowskich przejęli Niemcy, a potem stał się on samodzielną własnością Edwarda Ostrowskiego - brata Marii, Zofii, Wiktorii i Stefanii Ostrowskich, a w latach pięćdziesiątych został sprzedany państwu Matusewiczom.

Posiadam oryginalne dokumenty sądowe potwierdzające podział majątku po Konstantym i Franciszce Ostrowskich, z których wynika, że Maria Pilecka-Ostrowska była właścicielką jedynie części nieruchomości rolnej, w tym ogrodu o łącznej powierzchni około 6 ha.

Rodzina Pileckich, od schyłku XVI wieku, była związana z ziemią Lidzką, czyli kresami wschodnimi i dlatego naciąganie historii przez tworzenie tzw. "domu Pileckiego" w Ostrowi Mazowieckiej jest nadużyciem. Nie można dzisiaj zmieniać mu korzeni rodowych i zaprzeczać prawdziwym faktom historycznym.

O miłości do ziemi Lidzkiej i Wileńszczyzny świadczy też jego twórczość poetycka i malarska. Określenie, że Witold Pilecki "pomieszkiwał" w domu Ostrowskich jest ewidentnym kłamstwem. Osobiście nie jestem przeciwko uczynieniu z tego historycznego budynku miejsca muzealnego, sugeruję tylko, aby pozostał on "domem Ostrowskich", co przecież łączy się z nazwą naszego miasta, a wśród pamiątek o ziemi ostrowskiej mogą być też zbiory o Witoldzie Pileckim.

Wybranie daty 8 maja jako rocznicy ślubu Pileckich jest też, delikatnie mówiąc, bardzo niefortunne, gdyż właśnie tego dnia w 1947 roku rotmistrz Pilecki został aresztowany i wtedy otworzyły się dla niego bramy "mokotowskiego piekła".  To w tym dniu był niemiłosiernie torturowany fizycznie i psychicznie w trakcie pierwszych przesłuchań. Tragizm tej daty pozostał w pamięci rodziny na zawsze i stał się bardzo smutnym symbolem ostatecznego rozstania się z ojcem i mężem. Po tym dniu dzieci: Zofia i Andrzej, swojego kochanego taty już nigdy więcej nie zobaczyły.

Chciałbym też poinformować, że 7 kwietnia 1931 r., tj. w dniu ślubu Marii i Witolda Pileckich, nie było żadnej uczty weselnej z uwagi na fakt, że teść Konstanty Ostrowski zmarł 1 lutego 1931 r. i trwał okres żałoby.

Mam nadzieję, że taki termin dla upamiętnienia rocznicy ślubu Pileckich został wybrany z braku wiedzy organizatorów o życiu rotmistrza, bo inaczej trudno to zrozumieć.

Fakty, które przedstawiłem, znam z opowiadań mojej babci Stefanii Ostrowskiej-Wasilewskiej oraz  z rodzinnych dokumentów, a potwierdziły się one podczas rozmów z moją ciocią Zosią - córką rotmistrza.

Reasumując, proszę o spokojne przeanalizowanie zaplanowanych uroczystości związanych z Witoldem Pileckim i oparcie się w swoich działaniach na faktach historycznych. Nie można  oszukiwać historii.

Dariusz Wardaszka - wnuk Stefanii Wasilewskiej z domu Ostrowskiej - najstarszej siostry Marii Pileckiej.

Od redakcji:
List pana Dariusza przesłaliśmy do ostrowskiego urzędu miasta. Czekamy na odpowiedź.

Skrzynka skarg, pochwał i pomysłów:
Masz problem, pytanie, pochwałę, albo skargę? Napisz do nas! Podejmiemy interwencję w Twojej sprawie.

Wyślij wiadomość na adres redakcja@ostrowmaz24.pl lub skorzystaj z formularza kontaktowego.

Postaramy się odpowiedzieć na Twoje wątpliwości i uzyskać odpowiedź od osób odpowiedzialnych. Nie zwlekaj! Nie musisz podawać swoich danych. Zapewniamy anonimowość.

Powiązane tematy

Reklama

Polecane wiadomości

Reklama

Nasze podserwisy

Warto odwiedzić

Wyszukiwarka