Radni sami ograniczyli sobie czas wypowiedzi
- Są różne sytuacje i różne tematy. Nie można podchodzić statutowo do każdego tematu. Czasami trzeba dłużej wypowiedzieć się. Mnie to nie musi dotyczyć, bo ja wcale nie muszę brać udziału w wyborach. Przyjdzie nowa rada i będzie trzeba zmieniać statut tylko dlatego, że ograniczono czas wypowiedzi. Wydaje mi się, że po to dostajemy tak dużą dietę, że ograniczanie czasu wypowiedzi to jest nadużycie - powiedział radny Dylewski.
- Większość radnych z którymi ja rozmawiałem powiedziała, że te 3 minuty, które żeśmy pierwotnie założyli są wystarczające. Są też sesje, kiedy na przykład jest omawiany budżet, kiedy jest absolutorium, gdzie nie ma limitów czasowych. Tak samo nie ma limitów czasowych na komisjach, można mówić do woli i nie trzeba się ograniczać do żadnych 3 minut - powiedział przewodniczący rady Robert Krajewski.
Wniosek radnego Dylewskiego nie uzyskał akceptacji. Za głosował tylko radny Dylewski, przeciw było 11 osób, a 6 wstrzymało się od głosu.
Ostatecznie radni przyjęli jednogłośnie statut z ograniczeniem czasowym wypowiedzi do 3 minut.






