Radni: Nie jesteśmy zgrają sługusów (aktualizacja)

Jako pierwszy przemówił radny Krzysztof Listowon apelując o usunięcie większości punktów z porządku obrad, co skutkowałby ukończeniem sesji. Powodem jest brak merytorycznych przesłanek to zwołania sesji w trybie nadzwyczajnym. Burmistrz nie zgodził się. Zaznaczył, że ustawa nie określa jakie sprawy burmistrz może rozpatrywać, by wnieść o zwołanie sesji w tym trybie - dlatego uważa, że postępuje zgodnie z prawem.
Kłótnie na dzień dobry
Następnie, radny Krzysztof Laska powiedział, że nie zgadza się na tą formę spotkań, podkreślając że nie będzie dziś głosował nad żadną uchwałą. - Pośpiech nie jest wskazany w głosowaniu nad ustawami - powiedział. - Sesje, które zwołuje się co tydzień nie służą nikomu. Nie jesteśmy zgrają sługusów, którzy będą zbiegać się na burmistrza skinienie i pracować w atmosferze, która nie przystaje takiemu organowi jak rada miasta. Pani przewodnicząca - zwrócił się radny do Hanny Sasinowskiej - łamie Pani kolejny raz prawo. Sesja w normalnym trybie powinna odbyć się jutro. Dlatego zakładam celowość pani działania. Burmistrz zarzucił Lasce, że ten od zawsze był wszystkiemu przeciwny, więc i tym razem nie jest zaskoczony.
Zarzuty wobec przewodniczącej
Od słowa do słowa i kłótnia gotowa. Wytworzyła się ostra wymiana zdań między radnymi a burmistrzem i przewodniczącą.
- Pani tu nie ma żadnych praw - zaatakował przewodniczącą radny Stanisław Dylewski. - Wyjdzie Pani z tej sali i odda przewodnictwo swojemu zastępcy - powiedział wprost.
Radny Wilczyński poprosił o włączenie do obrad punktu o odwołaniu przewodniczącej rady miasta. - Przewodnicząca nie radzi sobie z radą i nie współpracuje z nią. Gdyby pojawił się taki punkt sytuacja w radzie poprawiłaby się - zapewnił radny.
- To nie jest możliwe - odpowiedział burmistrz. - Wniosek dotyczy załatwienia prywatnej sprawy - dodał. I znowu zawrzało. Poproszono burmistrza o przeprowadzenie głosowanie nad tym, kto popiera przewodniczącą. Radny Dylewski zapewnił, że nie więcej niż trzy osoby. Burmistrz powiedział krótko, że to niepoważne i nieodpowiedzialne. Hanna Sasinowska, w między czasie wykorzystując chwilową ciszę poinformowała, że przyjęto protokoły z XXIV i z XXV sesji.
Interpelacja Listwona
Radny Listwon złożył interpelację w sprawie polityki zatrudnienia w mieście prowadzoną przez burmistrza. - Nie mogłem uwierzyć, że zatrudniono doradcę ds budowy chodników i ścieżek rowerowych - powiedział. - Uważam, że od tego, by doradzać są radni i nie trzeba było tworzyć dodatkowego etatu. Sądzę, że polityka zatrudnienia prowadzona przez burmistrza jest oparta na kolesiostwie, partyjności i nepotyzmie. Poinformuje Pan Młodzieżową Radę Miasta, czemu Pan zatrudnił Jacka Kalinowskiego na stanowisko dyrektora domu kultury? Człowieka z zewnątrz, tak jak by nie było tu odpowiedniej na to stanowisko osoby. Albo o zatrudnieniu syna Pana Kołodziejczyka na stanowisko naczelnika ds promocji? Czy zatrudnieniu męża pani przewodniczącej w MOSiR pod przykrywką stażu z funduszu pracy? Skończy się to pewnie na normalnej umowie. Polityki kadrowej nie można wprowadzić w ten sposób. O wszystkich i tak my pewnie nie wiemy. Niech Pan przedstawi nam na piśmie strukturę zatrudnienia - zakończył radny.
Ostrów bez telewizji
Interpelacjom i zapytaniom radnych nie było końca. Ten punkt obrad trwał najdłużej. Poruszano kwestie budyku na Warchalskiego, kolektorów słonecznych, zaległych protokołów do przyjęcia, chodników, ulic, terenu dzikiego parkingu za US i ZUS-em, progów zwalniających i telewizji naziemnej. Tę kwestię poruszył Krzysztof Łukaszewski. Poinformował, że emitel - firma budująca nadajniki w Polsce zakończyła budowę Multipleksu odpowiedzialnego za rozprzestrzenianie podstawowych programów telewizyjnych. - Na mapie widać, że teren Ostrowi jest białą plamą - powiedział radny. -Nie powstał nadajnik w Ostrołęce, który miał objąć swoim zasięgiem również Ostrów. Jesteśmy jedynym regionem w Polsce, który nie odbiera telewizji cyfrowej. Cała Polska odbiera na prostych, małych antenach. Jak ktoś nie wie - to mogę powiedzieć, że nadajnik na Podborzu zostanie wyłączony, bo nie jest przystosowany do cyfrowego przekazywania sygnału. Trzeba coś z tym zrobić zanim wyłączony zostanie analogowy sygnał.
Rozprawa o kulturze, czytelnictwie i sporcie
Na samym początku zwrócono uwagę, że warunki lokalowe nie są najlepsze i to jest głównym problemem. Radny Dylewski zaproponował, by MDK i MBP przenieść do pustych pomieszczeń w budynku MOSiR. Pojawił się także pomysł, by w miejscu budynku biblioteki powstało muzeum ziemi ostrowskiej. Rozmawiano o kinie, MOSiRze i jego finansach. Na sesji pojawili sie dyrektorzy MOSiR, MDK i MBP, którzy odpowiadali na zadawane przez radnych pytania. Prezesom klubów udało się przekonać radnych, że warto wspierać finansowo sport. Radni zgodzili się po dość długiej dyskusji przyjęto sprawozdanie dotyczące funkcjonowania kultury i sportu w mieście. Następnie, negatywnie przegłosowano uchwałę w sprawie trybu i zasad przeprowadzania konsultacji z mieszkańcami Ostrowi. Zanegowano także inicjatywę zmiany statutu Miejskiego Zakładu Obsługi Jednostek Oświatowych. I tak radzie kolejny raz nie udało się podjąć uchwał.
Zobacz zdjęcia z ostatniej sesji Rady Miasta Ostrów Mazowiecka





