Protesty w Ostrowi. Obawy OTIKO o przyszłość kultury i edukacji muzycznej
- Dostaliśmy miesiąc na wyprowadzenie się. Dzieci i młodzież została na ulicy. Pozwolono nam wybudować koło bursy, z własnych pieniędzy, namiot pod którym mogliśmy wszystko przechować. Dorobek 16 lat mogliśmy schować w namiocie, który po roku zaczął przeciekać i wszystko zaczęło gnić. W tej chwili musimy po raz kolejny opuścić kolejne pomieszczenia, ale godzimy się na to i po raz kolejny jesteśmy na bruku - powiedział prezes OTIKO.
Krzysztof Swaczyna wspomniał też o nowej szkole muzycznej i orkiestrze dętej.
- Burmistrz zdecydował, że powstanie szkoła muzyczna, ale bez konsultacji ze środowiskiem muzycznym, bez jakiegokolwiek zapytania, bez współpracy z nauczycielami szkoły muzycznej. Mam obawy, że po raz kolejny próba stworzenia jednostki oświatowej spełźnie na niczym. Świetnym przykładem jest próba odnowienia i powstania orkiestry. Orkiestra ze stuletnią tradycją została zniszczona, orkiestry dętej młodzieżowej w Ostrowi nie ma. Burmistrz obiecał, że orkiestra powstanie. Tworzył tą orkiestrę, chyba ze dwa lata to trwało i jakoś na razie nie udało się - mówił Krzysztof Swaczyna.
Według prezesa OTIKO szkoła muzyczna robiona jest na złość społecznikom.
- Środki, które zostały przeznaczone i przygotowane na otwarcie tej szkoły czyli na otwarcie pierwszej klasy w szkole muzycznej w której może być kilkunastu uczniów, nam wystarczyłyby na kształcenie 60 uczniów przez dwa lata. A te środki mają być na cztery miesiące przyszłego roku - dodał Krzysztof Swaczyna.
Życzeniem prezesa OTIKO było, aby usłyszało go więcej osób.






