Polski Związek Łowiecki szykuje się do masowego odstrzału dzików (wideo)
- To jest jakiś obłęd. Odstrzał dzików i skutek, jaki będziemy mieli, to jest to, że asf będzie się rozprzestrzeniał. Masowy odstrzał miał zapobiec przekroczeniu linii Wisły. Obecnie mieliśmy masowy odstrzał we wschodniej Polsce i mamy asf już po zachodniej stronie Wisły, więc widać, że to kompletnie się nie sprawdza - zaznaczył ekolog Adam Wajrak.
- Wdrażamy strategię obniżenia populacji do 0,1 dzika na kilometr kwadratowy. Wykonujemy zalecenia ministerstwa rolnictwa i środowiska w zakresie zwalczania afrykańskiego pomoru świń - powiedziała Paulina Marzęcka, rzecznik prasowy Polskiego Związku Łowieckiego.
Przed sejmem odbył się protest przeciwko planowanemu odstrzałowi dzików. Zdaniem rządu, redukcja populacji tych zwierząt pozwoli zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby afrykańskiego pomoru świń, który zagraża świniom hodowanych w polskich gospodarstwach. Do odstrzału mają być przeznaczone nawet ciężarne lochy.
- Musimy mieć świadomość, że taka obława, taka rzeź dzików, zabijanie loch wtedy, kiedy są ciężarne lub mają młode warchlaki, to jest znęcanie się nad zwierzętami. To jest przestępstwo - mówiła podczas demonstracji Dorota Sumińska, lekarz weterynarii i dziennikarka.
W manifestacji wzięło udział kilkaset osób.
źródło: x-news.pl






