Policja apeluje: reagujmy widząc osobę narażoną na hipotermię
- Należy pamiętać, że spadek temperatury ciała już o kilka stopni może spowodować, że osoba, z którą rozmawiamy wykazuje zmniejszoną reakcję na nasz dotyk, odczuwa ból z powodu obniżonej temperatury ciała, ma skurcze mięśni, jest zdezorientowana i może mieć zaburzenia świadomości. Takie objawy powinny wzbudzić u nas obawę o życie i zdrowie tej osoby. Nie można pozostawić jej w miejscu, w którym się ją zastanie - mówi asp. Krzysztof Kolator.
Spadek temperatury ciała o kolejne kilka stopni, tj. poniżej 30 stopni Celsjusza oznacza bardzo zły stan osoby lub nawet stan krytyczny.
- Taka osoba może w rozmowie z nami odmawiać przyjęcia pomocy. Zimna skóra, brak dreszczy, kłopoty z mową, sztywność mięśni, problemy z ruchem i utrata świadomości, powinny utwierdzić nas w przekonaniu, że niezbędna jest szybka pomoc medyczna. Taka osoba za chwilę może mieć problemy z oddychaniem i krążeniem. Jest to stan bezpośredniego zagrożenia życia danej osoby - zaznacza policjant.
Co należy zrobić? Najważniejsze, by jak najszybciej wezwać pomoc medyczną.
- Do czasu przyjazdu ratowników można przybrać sobie do pomocy inne osoby. Jeśli to możliwe, należy stopniowo ogrzewać ciało poprzez okrycie osoby ciepłym ubraniem lub kocem. Nie masujmy ciała i nie doprowadzajmy do wykonywania przez tę osobę niepotrzebnych ruchów. Osobie przytomnej i znajdującej się w początkowej fazie wychłodzenia, można podać ciepłe (nie gorące) napoje. W skrajnie ciężkich przypadkach, gdy jest to niezbędne, należy prowadzić reanimację do czasu przybycia pomocy medycznej - radzi funkcjonariusz.
Wyprzedzając te działania, policjanci apelują do mieszkańców o zwiększenie empatii - szczególnie w odniesieniu do osób nietrzeźwych, bezdomnych i potrzebujących pomocy. Należy pamiętać, że każdej zimy ktoś traci życie w wyniku wychłodzenia organizmu.
- Nie należy obawiać się interweniowania w sytuacjach, gdy podejrzewamy, że ktoś może znajdować się w okolicznościach zagrażających życiu lub zdrowiu. Jednym telefonem możemy uratować komuś życie. Należy dzwonić na numery alarmowe: 112, 997, 998 lub 999 - mówi aspirant.






