Od piątku do niedzieli utonęło 30 osób (wideo)
- Podejrzewam, że będziemy starali się szukać do skutku, ale wiadomo, że nadejdzie taki moment, że poszukiwania będzie trzeba przerwać, a potem wznowić je, ale nie posiadam informacji, jak długo to będzie trwało - relacjonował Michał Żbikowski ze straży pożarnej w Aleksandrowie Kujawskim.
Inną z ofiar był nurek, który w piątkowy wieczór w jeziorze Ińsko w Zachodniopomorskiem zszedł na głębokość 40 metrów. Nie wypłynął na powierzchnię.
- Wszystko zależy od doświadczenia, od tego, gdzie się robiło wcześniej kursy. Czy to były takie wody jak tutaj, czy gdzieś tam jakieś ciepłe, gdzie woda jest przejrzysta, to wszystko ma wpływ. No i oczywiście zdrowie - spekulował o możliwych przyczynach tragedii Krzysztof Motyka, instruktor nurkowania.
źródło: x-news.pl






