"Nie bójcie się krytyki i eksperymentu!" - rozmowa z Magdaleną Nieszczerą oraz jej apel do młodych artystów (SZKIC)
Magdalena Nieszczera to mieszkanka gminy Zaręby Kościelne. Jest absolwentką Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Czyżewie. Prace artystki zostało docenione oraz nagrodzone w wielu już konkursach. Magdalena udzieliła nam wywiadu, z którego dowiedzieć możemy się wiele ciekawych i interesujących kwestii, dotyczących jej życia oraz twórczości.
Historie ludzi, którzy odnajdują swoje pasje często zaczynają się od przypadku. Czy u Ciebie również tak było?
- Moja historia z rysowaniem zaczęła się w grudniu 2013 roku, kiedy obejrzałam film "Titanic" i słynną scenę portretowania Rose i pomyślałam: też tak chcę! Od tamtej pory rysowałam oczy, panie z okładek gazet, konie, postacie z komiksu W.I.T.C.H. itp. I tak po ponad roku udało mi się narysować pierwszy realistyczny rysunek z zadowalającym mnie efektem końcowym.
Gdybyś mogła podzielić się najbardziej niespodziewaną historią związaną z twoją twórczością, co by to było?
- Najbardziej niespodziewaną historią była wygrana 2 miejsca w ogólnopolskim konkursie plastycznym. Z około 500 prac wybrano właśnie moją, choć osobiście byłam pewna, że jako jedna z pierwszych zostanie odrzucona.
W jakiej kategorii rysunków czujesz się najpewniej?
- Największe doświadczenie mam w rysowaniu portretów realistycznych, ale lubię też rysować i malować pejzaże i zwierzęta oraz mniej skomplikowane rysunki jak karykatury, rysunki satyryczne czy postacie z komiksów.
Jakie inne dziedziny sztuki, poza plastycznymi, są Ci bliskie?
Uwielbiam naukę języków obcych, ostatnio bardzo polubiłam się z portugalskim, wulkanologię, psychologię, muzykę elektroniczną, grecką i portugalską oraz muzykę dance. Lubię także podróżować, poznawać tradycje i kulturę innych państw oraz ludzi, testować kosmetyki i prowadzić moje kanały na YouTube oraz blog i fanpage... Interesuje mnie również chemia, medycyna, astronomia, filozofia i gotowanie. A największą ludzką sztuką jest zmierzanie się ze stresem i wysoką wrażliwością w otoczeniu normalnych ludzi.
Jakiej rady udzieliłabyś młodym ludziom, których pasją również jest rysowanie/malowanie?
- Przede wszystkim powinno się zdobyć na cierpliwość i nie przywiązywać się do jednego stylu oraz do błędów. Pamiętam, że od zawsze moim największym wyzwaniem było narysowanie karykatury, ponieważ proporcje nie są w niej fotorealistyczne. Nie byłam również zadowolona z portretów, których efekt końcowy nie był "zdjęciowy". Ćwiczenie proporcji do narysowania czegoś lub kogoś z pamięci wymaga wiele czasu i ćwiczeń, na które też nie miałam ochoty, przez co popełniałam wiele błędów. Kolejna rada: nie bójcie się krytyki i eksperymentu! Z czasem osoba rysująca kiepsko może stać się legendą!
Czy rysowanie może być sposobem na spędzanie wolnego czasu dla każdego?
- Uważam, że rysowanie może być dla każdego, kto ma na to ochotę. Jednak niektórzy zrażają się brakiem umiejętności, nie chcą w ogóle zaczynać, bo wolą np. książki. Ja osobiście miałam taki czas, że po kłopotach zdrowotnych i spędzeniu czasu w szpitalu nie miałam zupełnie ochoty na rysowanie. Podobnie było, gdy ludzie zamawiali u mnie rysunki i potem po prostu ich nie odbierali. Straciłam zupełnie ochotę na sztukę, zajęłam się książkami. Natomiast po okresie oszczędzania sił, po chorobie strasznie brakuje mi rysowania. Więc po prostu róbcie to, co lubicie, kto chce spróbować rysunku - zachęcam serdecznie.
Poniżej zobaczysz prace, którymi Magdalena chciałaby się podzielić z naszymi czytelnikami.






