Marcin Kopyściński odszedł do wieczności
- Marcin to był wojownik. Inny niż większość. Za dobry na dzisiejsze czasy. Wojownik o sercu gołębia który nie byłby chyba zdolny nikogo celowo skrzywdzić. Nawet na macie, nawet w walce. Zawsze uprzejmy, szczery i otwarty. W jego towarzystwie nigdy nie czułeś się nie komfortowo, nigdy nie obrażał, nie oceniał, nie krytykował. Dzięki niemu świat był choć odrobinę piękniejszy. Dziękuję przyjacielu za wszystkie wspólne rozmowy oraz treningi. Światło, które zgasło już nigdy nie zapłonie, ale zachowam jego obraz w pamięci i w sercu - mówi Daniel Ambroziak, klubowy kolega z Academii Gorila.
Pogrzeb odbędzie się 22 stycznia. Wyprowadzenie z Domu Pogrzebowego przy ul. T. Kościuszki 16 nastąpi o godz. 14:00 do kościoła pw. św. Jozafata, gdzie zostanie odprawiona Msza Święta. Po nabożeństwie pochowanie nastąpi na cmentarzu parafialnym w Komorowie. Różaniec zostanie odmówiony 21 stycznia o godz. 17:00, 22 stycznia o godz. 13:00 w Domu Pogrzebowym przy ul. T. Kościuszki 16.






