Kebson w Małkini Górnej. Czy kurczak po Hanoi podbił jego podniebienie? (wideo)
Kurczak, który zaserwowano Kebsonowi, miał intensywnie pomarańczową barwę i był posypany czymś, co przypominało sezam. "Był gorący, soczysty i smaczny," relacjonuje, ale przyznaje, że po pewnym czasie smak zaczął być nieco przytłaczający. W ocenie Kebsona, choć danie jest smaczne, idealnie sprawdzi się jako jednorazowy wybór, aby uniknąć przesytu.
Do zestawu dołączona była klasyczna surówka, "słodka i fajna przegryzka", która według Kebsona dobrze komponowała się z orientalnym smakiem kurczaka. Ryż? Zgodnie z Kebsonową oceną - „jest okej”, ani rozgotowany, ani niedogotowany. Kebson jednak przyznał, że z racji treściwej porcji kurczaka nie dokończył ryżu, bo już czuł się nasycony.
Jaką notę wystawił na koniec? „Dziś to solidne 7,5 na 10” mówi Kebson, podkreślając jednocześnie, że mimo braku wilczego głodu, porcja była wyjątkowo sycąca i pozostawiła pozytywne wrażenie.






