Gratka dla polskich fanów tenisa - Iga Świątek wystąpi w Warszawie!
Iga Świątek to wciąż bardzo młoda zawodniczka (urodziła się 31 maja 2001 roku). Niemniej jednak można odnieść wrażenie, że tenisistka z Raszyna cieszy polskich kibiców już bardzo długo. Z drugiej strony nie ma się czemu dziwić, ponieważ mowa o najlepszej tenisistki świata. Powiedzieć, że kariera Polki rozwija się modelowo, to nic nie powiedzieć.
Świątek wielką faworytką
Iga jest dla ekspertów wielką faworytką turnieju WTA w Warszawie i naturalnie nie ma w tym nic dziwnego. Ma to zresztą swoje odzwierciedlenie w kursach bukmacherów – w kobiecym tenisie potrafią dziać się niemałe niespodzianki, ale podczas meczów Igi Świątek bukmacherzy w ogóle się tym nie przejmują. Z drugiej strony możemy liczyć na szereg zakładów specjalnych dotyczących Polki (przykładem Roland Garros i oferta STS-u). Jeżeli interesują cię konkrety, warto zapoznać się z informacjami dostępnymi pod adresem https://www.probukmacher.pl/aplikacje-bukmacherskie/. Gra powinna być gwarancją wygody i co za tym idzie, dobrze wiedzieć, gdzie znajdziemy najlepsze aplikacje bukmacherskie.
Świątek radzi sobie z presją
Warto także zwrócić uwagę na to, że tenisiści to sportowcy, którzy są bardzo oswojeni z porażką. Cotygodniowa rywalizacja nie jest pewnie częsta, ale w trakcie sezonu mamy mnóstwo turniejów. Do tego wygrana w turnieju oznacza uporanie się z kilkoma rywalami/rywalkami.
Sytuacja zdrowotna Igi Świątek
Świątek gra tak pięknie i tak dobrze, że wydaje się, iż wystarczy trzymać kciuki za to, aby zawodniczkę omijały kontuzje. Kontuzje w sporcie (szczególnie te poważne) potrafią zniszczyć wiele planów. Przy urazach musimy pamiętać o tym, że trzeba dojść do zdrowia i nie wiadomo, jak przerwa wpłynęła na grę.
Choć oczywiście zdarza się też tak, że problemy zdrowotne nie mają wpływu na to, co widzimy. Iga jest zresztą tego świetnym przykładem – nie tak dawno mogliśmy usłyszeć o kontuzji barku, która wyeliminowała Polskę z gry w Madrycie. Niektórzy żartowali, że był to efekt regularnego podnoszenia trofeum dla zwyciężczyni, ale pewnie byli też tacy, którzy obawiali się o dyspozycję tenisistki z Raszyna. Jak się później okazało, wszelkie obawy były niepotrzebne, bo w Rzymie Świątek nie miała sobie równych.
Kobieca czołówka może liczyć na grę u siebie
W kobiecym tenisie od pewnego czasu możemy zobaczyć zmianę warty, która jest czymś nieuchronnym. Najwięcej, co zrozumiałe, mówi się o Idze, ale nie można też zapomnieć choćby o Ons Jabeur czy Anett Kontaveit. Musimy też pamiętać o tym, że sport potrafi zaskakiwać – obecnie dominuje Świątek, a za jakiś czas może dominować ktoś inny. Choć naturalnie wszyscy chcielibyśmy, aby numer 1 rankingu zawsze należał do raszynianki.
Sukcesy Świątek, Jabeur czy Kontaveit świetnie pokazują, że tenis to sport globalny. Do tego możemy zauważyć, że WTA próbuje te sukcesy wykorzystywać. Dowodem tegoroczny kalendarz – na koniec listopada mamy turniej w Warszawie, natomiast we wrześniu odbędzie się Tallinn Open z myślą o Kontaveit. Jeszcze później, bo w październiku, czeka nas Jasmin Open Tunisia w Monastyrze, czyli zawody, w których nie powinno zabraknąć Jabeur.
Te wszystkie turnieje nie wiążą się z szansą na sporą zdobycz punktową, ale mowa o zmaganiach, które bezsprzecznie są potrzebne. Chodzi o rywalizację, która jest w stanie zagwarantować coś więcej niż punkty w rankingu.
Artykuł sponsorowany







