"Drodzy rodzice, uważajcie na swoje dzieci". Przerażający incydent w Ogródku Jordanowskim
Policja na miejscu, ale czy wystarczająco skuteczna?
Jak relacjonuje autor wpisu, zgłoszenie natychmiast trafiło na policję, a na miejsce wysłano radiowóz. Według informacji zawartych na stronie, funkcjonariusze jednak pozostali w samochodzie, co spotkało się z krytyką. Mimo ponownego zgłoszenia incydentu, podobno funkcjonariusze wciąż nie wysiedli z pojazdu, co wielu mieszkańców odbiera jako brak zaangażowania i odpowiedniego podejścia do tak niepokojącej sytuacji.
Oficer prasowy policji wyjaśnia
Zapytaliśmy o sytuację Oficera Prasowego Komendy Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej. Według przekazanych przez nią informacji dyżurny otrzymał zgłoszenie późnym popołudniem, po czym natychmiast skierowano na miejsce patrol.
- W sobotę późnym popołudniem dyżurny ostrowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie zaczepiającym dzieci w parku jordanowskim w Ostrowi Mazowieckiej. Na miejsce pojechał patrol. Był tam zgłaszający, który przekazał, że nieznany mężczyzna miał zaczepiać dzieci bawiące się na terenie ogródka. O sytuacji dowiedział się od swojego dziecka. Niestety policjanci otrzymali tylko ogólne informacje bez szczegółów dotyczących wyglądu. Policjanci sprawdzili teren ogródka, jednak mężczyzna opuścił plac zabaw przed ich przyjazdem. Po godz.18:00 do policjantów dołączył jeszcze jeden patrol i wspólnie sprawdzali okoliczne ulice w poszukiwaniu wyżej wymienionego mężczyzny. Nie zauważyli osoby odpowiadającej przekazanemu ogólnemu opisowi. W podobnych przypadkach prosimy o natychmiastowe powiadomienie Policji pod nr. 112 - poinformowała asp. Marzena Laczkowska.






