Dramat mieszkańców kamienicy przy ul. Kościuszki
Po dłuższej ciszy głos zabrał włodarz miasta.
- My rozmów to pewnie mieliśmy koło dziesięciu i każda nasza rozmowa dobrze przebiegała. Pani zna doskonale sytuację. Chodzi o kamienicę, na którą sądownie nie uzyskaliśmy wyroków w postaci zasiedzenia i budynek musimy oddać. Musieliśmy z mieszkańcami rozwiązać umowę i zaproponowaliśmy wszystkim państwu lokale w nowym budynku – powiedział burmistrz Jerzy Bauer.
Ostrowianka nowego mieszkania o pow. 34 m2 przy ul. Wołodyjowskiego nie przyjęła. Dotychczasowy lokal przy ul. Kościuszki ma 42 m. kw.
- Obowiązkiem samorządu jest oddać blok, który po wojnie został po prostu niepraworządnie przejęty, a naszym mieszkańcom zaproponować dach nad głową. Zaproponowaliśmy jeszcze inne mieszkanie, ale to też się nie spodobało. Mało tego, ja tutaj pani uczciwie mówiłem, że jeśli pani nie przyjmie lokalu, a my zaproponujemy kolejnym osobom, to nawet i ta propozycja po prostu przestanie być aktualna. Za momencik będzie w ogóle będzie zero propozycji. Trudno żeby miasto postępowało w ten sposób, że się komuś metraż nie podoba, to my szukamy większego, ale jak nie mamy większego to na rynku mamy kupić – dodał burmistrz.
- Są sprawy skomplikowane i ta akurat jest skomplikowana. To nie tylko chodzi o metraż. Chodzi o to, że i ten pan jest po operacjach. Rozmawiałem z nim i ma problemy z chodzeniem. Znam tych państwa od lat młodzieńczych i wiem, że gdyby mieli możliwość to na pewno by urządzili się we własnym mieszkaniu albo wybudowali dom. Panie burmistrzu należy zrozumieć tych chorych ludzi, którzy borykają się z takimi problemami, bo my jesteśmy po to, żeby te problemy indywidualnie rozwiązywać i pomagać ludziom – powiedział radny Stanisław Dylewski.
- Sytuacja jest na pewno trudna. Natomiast myślę, że w tej sytuacji powinniście państwo jednak rozważyć, mimo wszystko, przeniesienie się na ul. Wołodyjowskiego. Standard w tym mieszkaniu jest o niebo wyższy, jest tam i centralne, i jest to nowy budynek. Alternatywa jest taka, że zostajecie państwo za chwilę bez dachu nad głową, a tutaj macie dobry dom, wyposażony praktycznie we wszystko - zaproponował przewodniczący rady Robert Krajewski.
Ostrowianka zapowiedziała, że do końca będzie walczyła i nie opuści mieszkania, dopóki przedsiębiorca czyli nowy właściciel nie odbierze jej mieszkania, które zajmuje od 58 lat.






