Była działalność dyrektora MOSiR. Jest komentarz w tej sprawie
- Dziękuję za wiadomość oraz możliwość przedstawienia mojego stanowiska w tej sprawie. Przede wszystkim chciałbym podkreślić, że osoba, która stoi za akcją oczerniania mnie, formułuje pod moim adresem w przestrzeni publicznej zarzuty, działa niezgodnie z prawem: formułuje wobec mnie i moich dzieci groźby karalne, wszczęła wobec mnie całą kampanię oszczerstw, pomawia mnie, podaje nieprawdę, bezprawnie narusza moje dobra osobiste. W związku z tym informacje z tego tytułu płynące należy traktować z dużą ostrożnością, gdyż źródło jest niewiarygodne, a to może powodować określone konsekwencje na gruncie prawnym, w tym Prawa prasowego.
Wyjaśniając natomiast sytuację związaną z „wypożyczalnią hulajnóg”: W latach przed pandemią spółka, którą współzarządzałem i której byłem współwłaścicielem, była solidną i stabilną firmą, działającą na rynkach pięciu europejskich krajów. W szczytowym momencie osiągnęliśmy około 25 milionów złotych przychodu oraz prawie 2 miliony złotych zysku rocznie. W wyniku pandemii popyt na nasze usługi znacząco spadł, a franczyzobiorcy, z uwagi na ograniczenia, częściowo wstrzymali działalność operacyjną. W związku z tym podjęliśmy próbę ratowania działalności poprzez restrukturyzację, która miała na celu zapewnienie dalszego funkcjonowania firmy i wywiązania się ze zobowiązań wobec interesariuszy. Od września 2022 roku spółka znajdowała się w procesie restrukturyzacji. Cały ten proces był prowadzony pod stałym nadzorem wyznaczonego przez sąd tymczasowego nadzorcy sądowego, którego głównymi zadaniami było pilnowanie, aby wszystkie działania spółki były zgodne z przepisami prawa, zapewnienie ochrony majątku spółki oraz nadzór nad prawidłowym wywiązywaniem się ze zobowiązań wobec wierzycieli. Nadzorca sądowy miał również obowiązek monitorowania działalności firmy w celu zapobiegania ewentualnym zaniechaniom lub nadużyciom.
Mimo podejmowanych działań w ramach restrukturyzacji, starzejąca się flota pojazdów oraz brak możliwości realizacji układu, zmusiły spółkę do zgłoszenia wniosku o upadłość. Sąd, po wnikliwym przeanalizowaniu sytuacji, dokumentów i majątku spółki, zatwierdził tę decyzję, widząc w postępowaniu upadłościowym szansę na spieniężenie pozostałego majątku i spłacenie wierzycieli, wyznaczył też dla spółki syndyka, który obecnie realizuje ten proces. Chociaż dla niektórych wierzycieli mogła to być sytuacja niekomfortowa, gdyż, jak wiadomo, w trakcie upadłości wierzyciele muszą pilnować swoich spraw, nie mogą spółki pozywać i egzekwować od niej przez komornika należności, jest to działanie kluczowe i jest pod stałą kontrolą syndyka i sądu, który nadzoruje upadłość oraz ochronę interesów wierzycieli.
Dlatego w sprawie nie może być mowy o jakichkolwiek nieprawidłowościach, zaniechaniu, oszustwie, czy niedopełnieniu obowiązków - przekazał Marcin Maliszewski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Ostrowi Mazowieckiej.
Z pytaniami w tej sprawie zwróciliśmy się również do Urzędu Miasta w Ostrowi Mazowieckiej.
- W odpowiedzi na e-maila 21 stycznia 2025 r., dotyczącego przeszłej działalności obecnego dyrektora MOSiR w Ostrowi Mazowieckiej, Urząd Miasta uprzejmie informuje, że nie posiada wiedzy w tym zakresie - odpowiedział Urząd Miasta.






