5-letnia Martynka ze śmiertelnym guzem pnia mózgu. Pomóżmy jej przeżyć!
- Martynka wie, że musi jechać na leczenie, jest w tym wszystkim bardziej spokojna od nas. O samej chorobie wie tyle, że ma w głowie czarną kulkę, którą trzeba rozpuścić - mówi Marcin Glinka, ojciec 5-letniej dziewczynki.
Oprócz radioterapii w ciągu 40 lat lekarze nie wymyślili nic na DIPG. Ostatnia rzecz na świecie to leczenie w Monterrey. Ostatnia szansa.
- Nie chcemy żałować, że nie spróbowaliśmy. Możemy jechać już, zaraz, tylko proszę, pomóżcie nam w tym. Sami dźwigamy chorobę z przerażającymi statystykami, jednak tej kwoty na leczeni sami nie uzbieramy - dodaje zrozpaczony ojciec.
Zbiórkę na leczenie w meksykańskiej klinice Instituto de Oncología Intervencionista w Monterrey zorganizowała Fundacja Siepomaga.
Więcej informacji o 5-letniej Martynce na stronie siepomaga.pl.







